Reklama:

Ksiądz Bogdan Krysiński

 

Ks. Bogdan Krysiński



Kto znał księdza Bogdana wie, że nie można pisać o nim w sposób formalny i pozbawiony emocji. O takim człowieku można pisać tylko tak...

Ksiądz Bogdan KrysińskiBogdan Krysiński urodził się 1 października 1933 roku w Bydgoszczy. Pochodził z głęboko religijnej rodziny. Po ukończeniu gimnazjum, a więc w 1952 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Ważnym dniem był 31 maja 1958 roku, w którym Prymas Kardynał Stefan Wyszyński udzielił mu święceń kapłańskich. Pierwsza msza prymicyjna odbyła się 1 czerwca 1958 roku w rodzinnej parafii, w kościele Miłosierdzia Bożego w Bydgoszczy.

Jako kapłan wikariusz służył w Szubinie, Damasławku, Gniewkowie, Wągrowcu, Wrześni, Powidzu i Białośliwiu. W historię Potulic wpisał się na zawsze zostając proboszczem parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w 1971 roku. Nie była to zwykła posługa kapłańska, bo tak wielkie serce i miłość do ludzi, jakie prezentował ksiądz Bogdan nie zdarza się zbyt często. Przez 22 lata, bardzo często w trudnych warunkach pracował dla dobra parafii i mieszkańców Potulic.

W chwili obejmowania pieczy nad potulicką parafią zastał zniszczoną świątynię i wielu ludzi, którzy wymagali gruntownej katechizacji. Przez swoje działania stopniowo zjednywał sobie ludzi. Początkowo nie mając plebanii, zamieszkał u życzliwych ludzi w pobliskim Występie. Nie mógł jednak znieść oddalenia od swojego kościoła, więc zamieszkał w nim, tworząc sobie malutkie mieszkanko. Warunki życia w kościele nie były łatwe, ale był szczęśliwy na swój sposób, ponieważ mieszkał jeszcze bliżej Boga. Kościół zawsze był czysty i zadbany. Ksiądz Bogdan pełnił również rolę kościelnego. Służył pomocą w sprawach formalnych, które były okazją do nieformalnych rozmów o życiu i problemach. Zawsze można było liczyć na jego pomoc, ponieważ załatwiał parafianom leki, badania lekarskie, wyprawki dla dzieci, żywność itd. Bardzo cieszył się, gdy udawało mu się przyciągnąć do świątyni kolejną "zbłąkaną owieczkę"... Wszystkich witał uśmiechem i dobrym słowem. Dzieci uwielbiały "swojego proboszcza" - ksiądz nazywał je aniołkami.

Praca z młodzieżą sprawiała mu dużą radość i satysfakcję. Zawsze znalazł sposób, by przyciągnąć młodych ludzi na katechezę i inne spotkania. Nigdy nie oceniał dzieci źle, katecheza nie była zwykłą lekcję, ale swoistym spotkaniem z Bogiem. Dzięki księdzu Bogdanowi młodzież wygrywała w konkursach piosenki religijnej, cała parafia była rozśpiewana. Kochał swoich parafian i zawsze widział sens w tym, co dla nich robi.

Dla kościoła też bardzo dużo zrobił. Budynek wymagał remontu i to wyzwanie z powodzeniem podjął ksiądz Bogdan. Wymienił dach, elewację, instalację elektryczną, stare okna zastąpiono witrażami, założono elektryczne ogrzewanie. Wymalowano wewnątrz cały kościół, postawiono nowy ołtarz i tabernakulum, ławki i stoły. Obejście kościoła otoczono betonowym podłożem oraz parkanem. Wybudowano również wygodne schody. Przy kościele postawiono duży krzyż misyjny. Wokół kościoła pojawiły się krzewy i kwiaty. Z oddaniem i sercem dzielnie pracował przez wiele lat.

Po 21 latach mieszkania w kościele mógł zamieszkać w normalnym domu w pobliżu kościoła. Mieszkał tam tylko 4 miesiące, ponieważ 13 lutego 1993 roku przeszedł bardzo ciężki zawał serca. Trafił do szpitala do Poznania, serce było w bardzo złym stanie, ale operacja była zbyt ryzykowna. Przez 2 lata walczył z chorobą. Zmarł 21 października 1995 roku w Poznaniu. Pogrzeb odbył się 24 października w rodzinnej Bydgoszczy.


Ksiądz Bogdan pozostawił głęboki ślad w pamięci i sercu każdego, kto zetknął się jego osobą i dobrym sercem, ale "nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych..."

Kelly


Zaloguj się aby dodać komentarz

Zdjęcia z Potulic i okolic:

  • Mogiły na Cmentarzu
  • Gorzeń
  • Pomnik Ofiar

Losowy artykuł:

Kościół w PotulicachKościół parafialny w Potulicach to dawna kaplica dworska zbudowana w 1862 roku w stylu neoklasycystycznym przez rodzinę Potulickich.

Więcej …